Lewitacja telefonu podczas ładowania bezprzewodowego,


technologia przyszłości czy zbyt wielkie ambicje?

Rok 2015 miał być rokiem przełomowym. Podążając za inwencją twórczą scenarzystów „Powrotu do przyszłości”, już w zeszłym roku mieliśmy używać m.in. latających deskorolek. Niestety nasza technologia nie poszła do przodu w tym kierunku – jednak nie mamy powodów do zmartwień. Po ciekawym projekcie ładowania Qi w kurtkach Baubax, czas na kolejny szalony pomysł. Tym razem będzie to… urządzenie ładujące telefon w powietrzu! Pomysł został stworzony przez firmę AR Designs, która postanowiła zebrać pieniądze na realizację swojego dzieła za pośrednictwem serwisu Kickstarter.

lewitujaca-ladowarka-bezprzewodowa2-634x421

Jak działa ładowarka bezprzewodowa od AR Designs?

Ładowarka OvRcharge będzie wytwarzać pole magnetyczne, dzięki któremu odbiornik będzie unosić się nad modułem ładującym w jednej pozycji. To samo pole zostanie wykorzystywane do tego, by utrzymać cewkę odbiorczą w optymalnym do tego miejscu. Pozwoli to na upieczenie dwóch pieczeni na jednym ogniu – smartfon będzie mógł lewitować i jednocześnie doładowywać brakującą energię.

Czy lewitowanie w powietrzu będzie stabilne? Wydaje się, że użytkownicy OvRcharge nie powinni mieć powodów do obaw. Według producenta, dzięki odpowiednim zmianom pola magnetycznego, ładowarka będzie w stanie zareagować na najmniejsze ruchy telefonu, przesuwając do go pożądanej pozycji.

lewitujaca-ladowarka-bezprzewodowa3-647x240

Jest jednak kilka „ale”.

Aby zestaw był w stanie naładować telefon, potrzebne jest odpowiednie etui kompatybilne z wybranym modelem smartfona. Aktualnie firma AR Designs posiada w ofercie kilka rozwiązań dla popularnych telefonów – m.in. od Apple czy Samsung. Jeżeli jednak posiadamy telefon innej marki, niezbędne będzie skorzystanie z uniwersalnego bezprzewodowego odbiornika. Masywny adapter może jednak sprawiać kłopoty w trakcie normalnego użytkowania telefonu, więc konieczne jest każdorazowe odłączenie go od telefonu.

lewitujaca-ladowarka-bezprzewodowa-634x441

Zauważmy, że pole służące do przesyłu energii będzie współdzielone z polem służącym do utrzymywania smartfona w powietrzu. Czy w takim razie AR Designs będzie w stanie zapewnić wysoką sprawność procesu ładowania? Naszym zdaniem niekoniecznie. Najprawdopodobniej będzie się to wiązać ze znacznym wydłużeniem czasu ładowania. Według nas jest to podstawowy warunek przy zakupie ładowarki Qi.

Ciekawe, jest też co się stanie się ze smartfonem, gdy ładowarka przestanie wytwarzać pole magnetyczne. Czy ta ładowarka bierze pod uwagę to, że w takim przypadku rolę zacznie odgrywać grawitacja? Zobaczymy!

Choć koncept prezentuje się znakomicie, niestety wymaga on niewspółmiernych nakładów finansowych ze strony użytkownika. Dopóty, dopóki projekt będzie we wstępnej fazie, klienci mogą liczyć na specjalne, niższe ceny. Najtańszy zestaw ładowarka + etui do telefonu to koszt rzędu 239 dolarów. Czy warto zdecydować się na tak futurystyczną ładowarkę? Mamy pewne wątpliwości.

lawitująca lampka2-694x372

Co prawda koncept lewitującego ładowania prezentuje się znakomicie, jednak należy zwrócić uwagę na to, czy ładowarka od AR Designs zadziała, będzie wygodna w użytkowaniu i bezpieczna dla telefonu. Jeżeli chodzi o stosunek ceny do jakości, na polskim rynku znajdziemy znacznie więcej atrakcyjnych ładowarek Qi. Wprawdzie nie utrzymujących smartfona w powietrzu, ale gwarantujących najwyższą jakość ładowania. Ładowarki te dodatkowo oszczędzą nam problemu związanego z nagłym odcięciem prądu.